Wstałam o 6:30. Wzięłam prysznic, ogarnęłam się i wybłagałam od mamy 2 zł na picie. Wyszłam około 7:20 i szłam w strone przystanku. Jestem już w połowie drogi patrze a tu autobus " trudno " - pomyślałam i poszłam na przystanek. Siedziałam tam pół godziny bo koljeny autobus miał być o 8. Założyłam słuchawki na uszy i włączyłam 1D. W końcu przyjechał autobus. Usiadłam na tyłach i odjechał. Potem wysiadłam i poszłam połazić po Siechnicach (jestem z Radwanic) zamiast pójść na 1 lekcje. Do szkoły przyszłam o 8:30. Przeczekałam 10 minut w wc i 5 minut przed dzwonkiem poszła pod klase. Gdy moja klasa skończyła lekcje i wyszli na przerwe Martyna ( moja przyjaciółka) powiedziała mi, że nasza wychowawczyni pani B. Martyna widziała mnie jak siedziałam. "Boże jaki fail" - pomyślałam. I na tej samej przerwie rozmawiałyśmy razem z Kamilą (koleżanką z klasy) o wczorajszym meczu Irlandia - Chorwacja. Ja krzyczałam, że irlandia powinna wygrać a ta, że dobrze, że chorwacja wygrała a ja na odwrót. I jak tak gadałyśmy to wtrącił się Filip, który też był za irlandią co mnie bardzo ucieszyło gdyż podoba mi się od pewnego czasu. Potem się nieśmiało i słodko na mnie popatrzył i uśmiechnął a ja odwzajemniłam i potem tak przez cały dzień on się na mnie patrzył tymi swoimi pięknymi, niebieskimi oczami. (On strasznie przypomina Niall'a z wyglądu i troche z charakteru. ) Po przerwie mieliśmy 2 lekcje z terapeutą od uzależnień i ten gościu próbował na wmówić, że jesteśmy alkocholikami bo cała klasa przyznała się, że kilka razy piło alkochol -.-' . Potem była matma czyli nic ciekawego, musze poprawić sprawdzian, żeby mieć 4. Zostałam chwile w klasie i gdy wyszła przy schodach zobaczyłam Romea ( tak mówie na takiego jednego chłopaka z 3, ma na imie Mateusz ale żeby sie nie skapnął że to o niego chodzi to mówie na niego Romeo), w tym momencie gdy szłam od wygłupiał sie z kolegą gdy przechodziłam stanął i popatrzyła się na mnie ichiała powiedzieć "cześć" ale nie powiedział, poporstu patrzył sie jak schodziłam na dół. Mam z nim nie fajne wspomnienia. Podobał mi się i troche sie w nim zauroczyłam. On mnie podrywał ale jak się okazało po kilku miesiącach gdy koleżanka chciał mnie z nim umówić do kina on powiedział, że ten cąły "podryw" był dla jaj i gdy tylko to usłyszałam to poprostu no znienawidziłam go ale dalej coś mnie do niego ciągnie ale nie, no poporstu nie. Jak można zarywać do kogoś dla jaj ? A ja głupia i naiwna dziewczynka z 1 klasy gim. w to uwierzyłam. Przeżyłam takie maleńkie załamanie ale na prawde malutkie. On nie był tego wart. Pewnie was to nudzi ale musze sie gdzieś "wyrzucić". No i tak właściwie to dopiero po tym wydarzeniu zaczęłam jakoś zwracać bardziej uwage na Filipa i wgl. , wcześniej zamulałam Mateuszem. Po matmie była godzina wychowawcza i musiałam pisać kartkówke którą klasa pisała na 1 lekcji. Babka zrobiła nam lekcje polskiego jak zwykle. A potem muzyka była. Usiadłam w ostatniej ławce z Dominikiem, z którym zawsze mnie swatają. Jak tylko nas widzą to odrazu, że my ze sobą chodzimy i wgl. Nienawidze tego. I przez całą lekcje Marta (kol. z klasy) z Kamilą i cała reszta klasy co chwile " o Ania i Dominik mm.." itp. Po muzyce musieliśmy zostać, cała klasa, na WDŻWR. Pani oddała nam ćwiczenia i powiedziała oceny na koniec roku z biologii. Przez całą lekcje Bartek W. i Kuba G. wygłupiali się i biegali po całej klasie. Reszta klasy rozmawiała między sobą itp. Po skończonych lekcjach poszłam na przystanek koło gim razem z Martą Sz. (koleżanka z innej klasy). Wróciłam do domu, zjadłam obiad. I ledwo usiadłam przed laptopem i zadzwoniła moja przyjaciółka Klaudia, która na ten długi weekend wyjechała z rodzicami nad morze i nie widziałyśmy sie 5 dni. Spytała się czy moge wyjść, mogłam. Mieszkałyśmy blisko siebie więc zawsze możemy do siebie zadzwonić powiedzieć " bądź za 5 minut w parku" i już. Poprostu sie spotykamy. Opowiedziałam jej co sie działo jak jej nie było i co sie działo w sql bo jej nie było. Ona opowiedziała mi co robiłam nad morzem. Pogadałyśmy pół godziny i wróciłam do domu. Sprawdziłam FB,zjadłam 2 pączki, pogadałam Klaudią i z drugą przyjaciółką, Asią a potem poszłam na mecz Francja-Anglia. Kibicowałam anglii ale zremisowali 1:1 ale chociaż nie przegrali xd. A jak się skończył to znowu weszłam na laptopa i przeglądałam różne strony, aż w końcu zachciało mi się założyć bloga, więc założyłam i oto on :D
A tak jeszcze propo Filipa, to on jest strasznie słodki i uroczy do tego jest gentelemenem :3
Na dzisiaj to tyle. Do jutra. Dobranoc xx
Życie to zabawna rzecz.
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Cześć ;)
To tak, mam na imię Ania. Mam 14 lat (18 czerwca mam urodziny ). Kocham sport i muzyke. Jestem Directionerką.
Na tym blogu będe prowadziła coś w stylu pamiętnika. Taki blog o moim życiu ;) Będe umieszczała tu różne rzeczy, zdjęcia, filmy, co wydarzyło sie w danym dniu itp.
Jeśli lubisz takie blogi to czytaj, jeśli nie to tu nie wchodź i tyle. Miłego wieczoru życzę ;) xd
Na tym blogu będe prowadziła coś w stylu pamiętnika. Taki blog o moim życiu ;) Będe umieszczała tu różne rzeczy, zdjęcia, filmy, co wydarzyło sie w danym dniu itp.
Jeśli lubisz takie blogi to czytaj, jeśli nie to tu nie wchodź i tyle. Miłego wieczoru życzę ;) xd
Subskrybuj:
Posty (Atom)